logo logo

Dlaczego nie lubię Android TV, czyli krótka historia obrazkowa

Krótka historia obrazkowa o tym, dlaczego zawsze zapytany przez klienta, czy telewizor ma Androida, odpowiadam na dwa sposoby: na szczęście nie lub niestety tak. I dalej uważam, że nie powinniście wybierać telewizora, bo ma ten czy inny system operacyjny.

Wywalające się co jakiś czas aplikacje jeszcze mogę jakoś zrozumieć, choć częstotliwość tego jest straszna.

Jednak po zobaczeniu crashu aplikacji ustawień systemowych zwątpiłem już kompletnie.

Nie mówiąc już o tym, że dalej ani śladu HBO Go w tym systemie.

Developerzy, weźcie się do roboty, proszę. Bardzo, bardzo staram się polubić Android TV, ale nie jest łatwo. A od premiery minęły już ponad dwa lata.

  • Grzegorz

    Moment, ale Panasonic nie ma AndroidTV to raz, czyli korzystasz z przystawki. Pytanie jakiej? Problemy z AndroidTV miały naprawdę miejsce w zeszłym roku i to na jego początku, kiedy każdy z producentów borykał się z wykorzystaniem i dostosowaniem telewizora do systemu czy systemu do telewizora. I chociaż Philips oberwał po głowie za stabilność, to w końcu SONY został w tyle
    , ale jednak obie firmy, co pokazują ostatnie doniesienia jak i newsy z targów, postapiły słusznie decyując się na ten system a nie dalej rozwijając swoje pomysły, które jak wiemy nie były do końca udane. Jedynym systemem który faktycznie nadaje się do użytku jest Tizen, w którego Samsung pompuje dużo kasy. I dobrze.

    Fakt, że AndroidTV jest systemem od Google, powoduje że producenci są skazani po części na łaskę Google oraz każdego kto z Google trzyma. Nie będę ukrywał, że na codzień testuję i publikuję sporo materiałów o AndroidTV, szczególnie o aplikacjach i to co piszesz i pokazujesz to jest jakiś wymysł zapewne spowodowany użyciem przystawki z AndroidTV a nie wykorzystaniem systemu telewizora.

    AndroidTV ma się bardzo dobrze i chociaż SONY nie udało się przeprowadzić poprawnie aktualizacji do wersji 6.0 to nawet 5 z obecnymi łatkami działa poprawnie. Jeśli wznowią aktualizację (dotyczy to tylko starszych modeli) to mamy poprawioną 6 a dalej i zagwarantowaną 7.

    Oczywiście możemy narzekać na ten system szczególnie wtedy, kiedy już wiemy że za nim stoi Google Play, ale nadal ten market jest filtrowany dla naszych telewizorów. Auuuu ale z drugiej strony dawno wiele osób ma poinstalowane HBO GO i cieszą się z niego. Z drugiej strony porównując to co oferował Google Play Store telewizora rok temu a dziś… nawet Appstore Misrosoftu nigdy nie cieszył się taką bazą aplikacji.

    Gdyby na chwilę nie patrzyć na to że za AndroidTV stoi Google Play Store to system ten w niczym nie ustępuje ani też niczym specjalnym nie wyróżnia się na rynku, jak większość SMART TV, za którymi jednak zawsze stoi jakiś smaczek – np. sklep Samsunga czy sklep Google.

    Więc niestety tak i na szczęście nie to droga do nikąd podparta bardzo kiepską argumentacją. Są telewizory które kupuje się do oglądania obrazu i tu smart nie będzie miał większego celu, ale w dobie rozwiązań smart, posiadanie dobrego systemu, który wykorzysta potencjał teleiwzora a zarazem zapewni dostęp np. do innych funkcji i urządzeń, może mieć ogromne znacznie.

    Nie wspominając o takim połączeniu jakie odwalił Philips, oferując AndroidTV, Google Play i Ambilight który działa… z teleiwzorem a nie tylko konkretnymi źródłami obrazu – Kodi, baza gier. Jest w czym wybierać.

    OK. Android TV nadal boryka się z wieloma błędami, które też wynikają po części z ograniczeń sprzętowych producentów TV, miejmy jednak nadzieję, że zostanie to szybko rozwiązane, bo moim zdaniem, właśnie mamy do czynienia z przełomowym Smart TV. Pytanie tylko co uda się produentom TV i Google z niego wycisnąć bo pole do popisu jest ogromne.